Nawigacja








Świadectwo Małgosi z Bogatyni

Witam serdecznie!
Chciałam podzielić się tym co Bóg dokonał w moim życiu składając to krótkie świadectwo. Chcę tym podziękować Bogu za to, że mnie znalazł i wyciągnął do mnie pomocną dłoń.

Pochodzę z małego miasteczka Bogatynia położonego na styku trzech granic; Polski, Czech i Niemiec. Urodziłam się w przeciętnej rodzinie, w której mama musiała ciężko pracować, aby zapewnić nam w miarę godne życie, ponieważ ojciec często zaglądał do kieliszka i nie interesował się czy mamy co jeść. Wstydząc się, że mam takiego ojca, [który często awanturował się poniżając wszystkich, nie licząc się z nikim] patrzyłam na to wszystko. Jako młoda dziewczyna powtarzałam sobie w duchu; że moje życie będzie wyglądało inaczej "ja to wszystkim pokażę," nie będę miała takiego życia jak moja mama, mój mąż nie będzie alkoholikiem i nigdy nie podniesie na mnie ręki, będzie odpowiedzialnym, kochanym człowiekiem, [takie marzenia miałam jako młoda dziewczyna, że mój dom będzie domem pełnym miłości i ciepła].

Gdy miałem 18 lat Bóg postawił na mojej drodze ludzi wierzących. Byłam na ewangelizacji ulicznej, gdzie ludzie dzielili się swoimi przeżyciami z Bogiem, tym że Bóg żyje i uwalnia od wszelkich nałogów i przekleństw. Mówili kim dla nich jest Jezus i co dla nich uczynił na krzyżu. Tam poznałam prawdę, która zmieniła moje życie, ale na krótko, ponieważ tam gdzie mieszkałam nie znałam ludzi wierzących i szybko zostało to zagłuszone.

Szybko zapomniałam o tym co przeżyłam i co usłyszałam. Wróciłam więc do starego życia bawiąc się na dyskotekach, biorąc życie całymi garściami. Tłumaczyłam sobie, że jeszcze mam czas na życie czyste, święte i poświęcone Bogu.

I tak mijały moje młode lata. Szybko wyszłam za mąż za człowieka, który nie okazał się księciem z bajki, a ja również nie byłam dla niego tą wymarzoną królewną, o której marzył. Szybko okazało się, że życie nie jest tak piękne jak oglądało się w serialach, czy telenowelach. Ale w tych wszystkich latach jednej wielkiej gehenny wiem, że Bóg ze mnie nie zrezygnował i mnie nie przekreślił, lecz cały czas upominał się o moje życie.

Moje marzenia o szczęśliwej rodzinie, domu pełnym miłości i ciepła, [gdzie nie miało być alkoholu i awantur] szybko minęły i prysły jak mydlana bańka. Patrząc na siebie i na swoje życie widziałem, że tak naprawdę niczym nie różniło się ono od życia mojej mamy. I tak po 11-stu latach jednego wielkiego koszmaru, który zgotowaliśmy sobie nawzajem, rozeszliśmy się biorąc rozwód. Mając wtedy 33 lata byłam kobietą tak zniszczoną emocjonalnie i psychicznie, że gdyby nie Boża interwencja nie wiem co by było dalej. W tym czasie Bóg ponownie postawił na mojej drodze osobę wierzącą, która opowiedziała mi ponownie o tym, że Bóg nas kocha miłością bezwarunkową, nigdy z nas nie zrezygnuje i póki żyjemy będzie się o nas upominał. Tym dzieckiem zagubionym, sponiewieranym, utaplanym przez życie czułam się wtedy ja.

W tym samym czasie organizowany był chrześcijański obóz dla młodzieży, na który chciałam posłać swoje dzieci. Niestety nie było już wolnych miejsc, ale Bóg sprawił, że zwolniły się dwa miejsca i mogłam posłać na ten obóz córkę i syna. Dla mnie osobiście to był cud, a jeszcze większym cudem było to, że Bóg na tym obozie przemienił mojego syna, z którym miałam problemy wychowawcze.

Widząc tak wielkie zmiany w moim życiu i w życiu moich dzieci padłam na kolana dziękując Bogu za wszystko, oddając Mu swoje życie. Od tamtej chwili Bóg zaczął całkowicie mnie zmieniać, uwalniając od goryczy i bólu. Uzdrowił mój język zabierając wulgarne słownictwo, a najważniejsze, że dał mi nowe serce, [mięsiste] które wcześniej było rozdarte i pęknięte na pół. Teraz to serce potrafi kochać, radować się i żyć dla innych. Dlatego pragnę przez to ostrzec młodych ludzi, którzy myślą, że bez Boga jakoś sobie poradzą i ułożą życie - jest to nieprawda!!! To największe kłamstwo diabelskie! Nie wierzcie temu.

Wiem jedno, że wtedy jako młoda dziewczyna, gdybym tylko uchwyciła się Jezusa i skorzystała z oferty jaką mi oferował, nie musiałabym przechodzić przez cierpienie, ból i poniżenie. Moje życie na pewno inaczej by wyglądało. Nie marnujcie więc swoich lat i zdrowia! Zachęcam WAS abyście nie zatwardzali swoich serc, póki jest jeszcze czas łaski. Szukajcie Jezusa i nawróćcie się do Niego, powierzając Mu swe życie!

Do dnia dzisiejszego nie żałuje, że poszłam za Jezusem i uważam, że to była najlepsza decyzja mojego życia! Moja przygoda z Bogiem, [która trwa już trzynaście lat] tak naprawdę dopiero się zaczyna, czego wszystkim szczerze życzę. Nawet nie chcę myśleć, gdzie bym była, gdyby nie Boża łaska.... Na dzień dzisiejszy wiem, że wszystko co posiadam, kim jestem i co mam, to tylko Boża zasługa. Jemu za wszystko niech będzie chwała cześć i uwielbienie.

Małgorzata



       
    wyślij komuś link
    Ogłoszenia

    Twoje radio - Wiara i Wolność (Chicago wpna 1490 AM, Niedziela 5:00 PM). Po więcej informacji: www.wiaraiwolnosc.pl

    Oferta grupy SNAP. Po więcej informacji, kliknij tutaj

    Jeśli chciałbyś otrzymać darmowy film Jezus (DVD), kliknij tutaj
    Jeśli chciałbyś dowiedzieć się z jakiego powodu,
    kliknij tutaj


    Jeśli chciałbyś zadać pytanie lub wyrazić opinię, kliknij tutaj

    Jeśli masz sugestie
    jak możemy efektywniej służyć Jezusowi,
    kliknij tutaj

    Jeśli na stronie www.zaJezusem.com znalazłeś materiał nie posiadający praw autorskich proszę o kontakt.

     
       
     2811486