Nawigacja








Świadectwo nawróceniaTomka z Irlandi

Witajcie,
Większość życia zafascynowany byłem takimi tematami jak: UFO, parapsychologia, życie po śmierci, zjawiska nadnaturalne, duchy, kataklizmy, koniec świata czy pochodzenie piramid i wiele innych. Sporo czytałem i oglądałem o tych zagadnieniach, ale nigdy nic nie dawało mi jasnej i pewnej odpowiedzi na pytania: Jak to jest z nami ludźmi, skąd się wzięliśmy, kto nas stworzył? Czy jest jakieś inteligentne życie na innych planetach? Czy duchy istnieją? Itp. Fascynuję się tym do dzisiaj, ale teraz patrzę na to z zupełnie innej prespektywy.

W moim życiu jak każdy z nas robiłem wiele dobrego, pomagałem ludziom na tyle ile mogłem, zwłaszcza tu w Irlandii i to bezinteresownie, gdzie inni za udzielanie pomocy pobierali opłaty. Chociażby przy tłumaczeniu z angielskiego. Byłem uczciwy i życzliwy. Ale zrobiłem też w życiu wiele złych rzeczy, skrzywdziłem ludzi i wie o tym tylko Aśka no i sam Bóg. Mimo tego, że tych dobrych rzeczy było znacznie więcej, nie mogły na tyle przeważyc, żeby stłumić moje sumienie. Rzeczy które zrobiłem nie pozwalały mi o nich zapomnieć, przez co nie potrafiłem normalnie funkcjonować, często byłem przygnębiony, popadałem w stany depresyjne na które wpływ miał też irlandzki klimat jak i częsta tęsknota za Polską.

Wyobraź sobie serce wypełnione w pewnym stopniu czarnym płynem, którego nie możesz się pozbyć, choćby nie wiadomo komu byś o tym powiedział – czy byłby to psychoterapeuta, ktoś bliski czy ksiądz. Nic nie mogło zadziałać. No i pewnego razu zachorowałem i to na tyle poważnie, że trafiłem do szpitala a tam miałem dużo czasu na przemyślenia. Zwłaszcza nad tym jak pozbyć się czarnej mazi z mojego sumienia, a co za tym idzie zmienić się w lepszego człowieka. Wtedy nie wiedziałem nic o Jezusie i Jego mocy przejmowania ludzkich problemów... „Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie” . ( Ew. Mateusza 11.28 )

No i można powiedzeć teraz, że jak trwoga to do Boga. Tak, ale sama choroba nie miała na to wpływu, tylko moja chęć postanowienia poprawy. Tym bardziej, że nie byłem dobrym mężem ani dobrym ojcem dla moich dzieci a też alkohol i narkotyki nie były mi obce. Coś mi mówiło, że mimo poważnych przejawów mojej choroby ( a były nimi wysoka i nieustępliwa gorączka, niepokojąca i boląca wysypka na nogach i towarzyszące jej bąble a następnie silne bóle w każdym łączeniu ciała – kostki, kolana, łokcie, nadgarstki itd. ) wyjdę stąd zdrowy. Lekarze do dziś, po wielu próbach nie doszli do tego, co dokładnie spowodowało u mnie taki stan. Ja dziś wiem że był to Boży Plan. Może to i zrządzenie losu a może i sam Pan sprawił, że w szpitalu trafiłem na pobożnego człowieka, który zajmował łóżko obok mnie. Był bardzo wesoły ale też i chory na serce. Lubił dużo gadać i siłą rzeczy staliśmy sie dobrymi kolegami. Dobrze go wspominam i bardzo umilił mi mój 9-dniowy pobyt w szpitalu.

Jednego z tych dni usiadłem przy oknie, popatrzyłem w niebo i powiedziałem w duchu: Boże jeśli jesteś tam to powiedz co mam zrobić by być lepszym człowiekiem? Ja już nie chcę nosić ciężaru moich grzechów i chcę zmienić moje życie. Daj mi jakiś znak. I w tym momencie stanęła za mną kobieta z hostią w ręku. Pyta się czy chcę ją przyjąć? Mówię, że nie mogę bo jestem grzesznikiem i że bez otrzymania rozgrzeszenia nie powinienem. A ona na to czy jestem chory? Odpowiadam, że tak. To w takim razie możesz przyjąć Komunię. Więc tak zrobiłem. Podziękowałem Bogu za ten znak, ale nie dawało mi spokoju to, że chciałbym takie relacje z Bogiem mieć cały czas, a zwłaszcza moja żona, która bardzo ubolewała, że przez to, że nie mamy ślubu kościelnego blokujemy sobie dostęp do Boga. A nadmienić muszę, że żona próbowała uzyskać rozgrzeszenie, ale księża byli nieustępliwi. Najpierw sakrament potem, rozgrzeszenie. No w związku z tym pytam kolegę gadułę: jak to jest powiedz, czy żeby przyjąć Komunię muszę się wyspowiadać księdzu? Czy mogę wyspowiadać się bezpośrednio Bogu? To samo pytanie zadałem obok szpitalnej kapliczki (do której poszedłem porozmawiać i prosić o przebaczenie za moje grzechy) napotkanemu tam mnichowi . Oboje stwierdzili, że pośrednik w postaci księdza nie jest mi raczej potrzebny aby uzyskać przebaczenie. Kolega James, bo tak miał na imię mój salowy towarzysz, dodał jeszcze abym poczytał sobie o Cudzie Eucharystycznym w Buenos Aires w Argentynie. Kompletnie niewiem czemu powiedział mi akurat o tym konkrtenym wydarzeniu, ale właśnie wtedy zaczęła się moja przygoda w poszukiwaniu Prawdy, która pochodzi od Boga.

No więc zgłębiłem ten temat tym bardziej że zawsze elektryzowały mnie takie rzeczy jak: cuda, objawienia, przepowiednie itp. Była to historia Hostii, którą znaleziono na ziemi w jednym z kościołów w Buenos Aires. I teraz trochę to skrócę ale zachęcam do poczytania o tym zdarzeniu, bo wiele innych takich miało już wcześniej miejsce, chociażby w Sokółce w Polsce. Chciałbym zaznaczyć tu, że wielu w takie cuda jak te lub objawienia wierzy, że pochodzą one od Boga, co staje się dla nich potem wyznacznikiem wiary. Okazało się, że ta Hostia przemieniła się w żywą tkankę. Kawałek tej rzekomej tkanki wysłano do eksperckiej analizy w USA. Najlepsi kardiolodzy badali ten „cud” i stwierdzili, że jest to kawałek serca, i że żyje, i że cierpi. Pasowało to jak ulał do serca naszego Pana Jezusa, który tyle przecież się za nas wycierpiał i cerpi nadal, i poza tym przemienia się przecież podczas mszy świętej z opłatka w prawdziwe fizyczne ciało. Zbadałem podobne przypadki i muszę przyznać, że tak mnie zaciekawiły, że byłem pewien, że pochodzą od Boga i są dla nas ludzi darem. Teraz wiem, że one od Boga nie pochodzą. Mogą więc być oszustwem, zwykłym przypadkiem, lub dziełem Szatana – zwodziciela i ojca kłamstwa o czym z resztą mówi Biblia: „ 14 I nic dziwnego. Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości. 15. Nic przeto wielkiego, że i jego słudzy podszywają się pod sprawiedliwość. Ale skończą według swoich uczynków”. (2 List do Koryntian 11.14-15)

Kilka miesięcy później gdy byłem w Polsce miałem okazję porozmawiać z mojej żony wujkiem i ciotką. No i jak by to o nich powiedziano w Polsce – „zmienili wiarę”. Tak naprawdę nigdy jej nie zmienili, lecz się w niej umocnili, co skutkowało odwróceniem się od Kościoła Rzymsko-Katolickiego (KRK) i stosowanych przez nich niebiblijnych praktyk i dogmatów. Zawsze wiedziałem, że oni „zmienili wiarę”, ale nigdy nie byłem świadom co stoi za tą „zmianą”. Ale o tym jeszcze napiszę. No i z racji tego, że uwielbiam tematykę końca świata, zapytałem ich jak to jest z tym końcem w oparciu o ich wiedzę? I powiedzieli mi, że z dużym prawdopodobieństwem jesteśmy obecnie świadkami czasów ostatecznych, że ludzkośc jest zła i niebawem po raz drugi przyjdzie na Ziemię Pan Jezus. Wtedy nie wiedziałem tego, że oni studiują Pismo Święte i że jest tam Apokalipsa Św. Jana, a także inne proroctwa, w tym samego Jezusa. No to więc po powrocie do Irlandii postanowiłem kupić Biblię i sprawdzić co ona tak naprawdę zawiera i poczytać o tym co mówił Pan Jezus, kim był, co Go spotkało, co dla nas ludzi zrobił itp gdyż niewiele o tym wiedziałem. Na lekcjach religii tematy te rzadko były poruszane, a w rodzinie choć wszyscy podawali się za wierzących to nie znali Pisma Św. Było to więc dla mnie coś nowego, innego niz jakieś książki czy filmy. Poprzez facebooka byłem w kontakcie z wierzącą ciocią i zadawałem jej różne pytania.

Muszę przyznać, że z każdym dniem lista moich pytań robiła się coraz dłuższa. A brzmiały one tak: Dlaczego Bóg dopuszcza zło? Dlaczego ludzie cierpią? Co z Arką Noego? Co z dinozaurami? Co z ludźmi gigantami? Co się dzieje ze zmarłymi po śmierci? Co z sakramentami ustanowionymi przez KRK? Co z uczciwością i sprawiedliwością na tym świecie? W między czasie oglądałem filmy dokumentalne na temat kosmosu, położenia naszej planety w Układzie Słonecznym, warunków atmosferycznych, wpływom Księżyca i doskonałej proporcji stwarzającej idealne wręcz warunki do powstania i podtrzymania życia na tej pięknej planecie. Słuchałem też spiskowego radia gdzie mówiono o sytuacji politycznej i ekonomicznej na świecie, zamachach (w tym na World Trade Centre) spotkań Grupy Bilderberg, wolnej energii, kosmitach i wielu innych. I wtedy zacząłem sobie uświadamiać, że wszystko co widzimy i potrafimy zbadać, zostało zaprojektowane i stworzone przez Architekta – Boga i uwierzyłem w Jego istnienie. Zostało więc zmierzyć się teraz z tymi pytaniami... A ich było coraz więcej, jedne znikały a powstawały następne. Byłem głodny poznania tego, co mówi Bóg i doszedłem do wniosku, że skoro istnieje i nas stworzył to po pierwsze jakoś się z nami musiał komunikować i po drugie ma dla nas ludzi jakiś plan i wierząc że Biblia jest tym czym chciał byśmy się posługiwali w swoim życiu, zacząłem odpowiadać sobie na moje pytania. Wiele w tym pomogła mi stronka polecona przez ciotkę: https://www.gotquestions.org/Polski/.

Pozostały jeszcze pytania dotyczące naprawy relacji między mną a Bogiem w oparciu o Biblię i KRK. Czy skaramenty mają odniesienie w Biblii? Czy Jezus ustanowił sakramenty? Co ze spowiedzią, Komunią, chrztem, czyśćcem, Maryją – matką Jezusa? Czy Jezus miał rodzeństwo?

W tym samy czasie chodziłem już do szkoły języka angielskiego i w mojej klasie znalazł się Egipcjanin – Koptysta, prześladowany i wygnany z Egiptu przez muzułmanów. On jak i paru jego współbraci osiedlili się w naszej miejscowości. Ubierają się w długie czarne sukmany, noszą czapko-chusty na głowach, mają długie brody i duże metalowe krzyże z Jezusem wiszące na pokaźnych łańcuchach.

Pytam ciotkę (zaznaczam, że nie miałem nikogo innego poza nią aby porozmawiać na tematy biblijne) czy mogę poruszyć z nimi te kwestie ale zaleciła mi bym tego nie robił gdyż oni nie są tak wierzący jak my chrześcijanie, mają swoich patronów itp. Powiedziała, że Bóg nami pokieruje jeśli tylko otworzymy swoje serca. Nawiązałem też kontakt z jakimiś chrześcijanami ze stronki internetowej, którzy powiedzieli, żebym się nie spieszył, zapisywał sobie wszystko, a Bóg postawi na naszej drodze ludzi którzy pomogą mi to wszystko rozgryźć. Mieli na myśli biblijnych chrześcijan, dla których głównym i jedynym wyznacznikiem wiary jest Biblia. No więc czekałem. Z żoną rozmawialiśmy na wszystkie nurtujące mnie tematy, czytaliśmy Ewangelię, szperaliśmy w internecie i czytaliśmy wszystko to co podsyłała nam ciotka. I teraz pomyśleć sobie można, że wpadłem pod jej wpływ , ale to nie tak. Głód poznania prawdy powodował, że to Bóg pracował w moim sercu i chciał abym się do Niego w końcu zwrócił. Przesłuchałem wiele godzin, głównie w pracy, różnych audycji, kazań, również tych mówiących, że Boga nie ma, a wszystko po to by mieć lepsze i głębsze rozeznanie. Z Biblii dowiedziałem się, że za mój grzech grozi śmierć. Ale jest też i sposób jak do tego nie dopuścić. Ponieważ Bóg zesłał swojego Syna na Ziemię z misją zbawienia ludzkości i poprzez swoją śmierć na krzyżu zapłacił za wszystkie popełnione przez ludzi grzechy i otworzył nam drogę do życia wiecznego. Jedyne co trzeba zrobić to wyznać Mu swoje grzechy, przerposić i żałować za nie, podziękować Mu za to co dla nas zrobił na krzyżu i porzucić grzeszne życie. I tak właśnie zrobiłem, szczerze błagałem aby Jezus zabrał mi tą czarną plamę z serca. Mówiłem, że nie chcę z tym brzemieniem już żyć, że chcę dostać nowe sumienie i że jak to uczyni oddam Mu moje życie i będę posłuszny Jego naukom i przykazaniom. I choć nie nastąpiło to od razu, to jednego ranka obudziłem się jak nowy, bez czarnej plamy i uświadomiłem sobie, że moje prośby zostały wysłuchane a moje grzechy zostały mi przebaczone. Poczułem prawdziwą ulgę. Od tego momentu nie rozstawałem się z Biblią. Stałem się lepszym człowiekiem, ojcem, mężem i dzieckiem Bożym.

I przyszedł potem czas na spotkanie ludzi, których wierzę, że Bóg postawił mi na mojej drodze. Zupełnie przypadkowo podczas spotkania z naszymi bliskimi znajomymi padł temat Boga. Okazało się, że nasza koleżanka miała pewne problemy, z którymi uporać się pomagała jej dobra znajoma, bardzo wierząca osoba. Ja mówię, że się nawróciłem ale wciąż mam wiele pytań i czy mógłbym spotkać się z tą znajomą i jej mężem? I tak poznałem biblijnych chrześcijan, pastora i wspólnotę DCF (Dungarvan Christian Fellowship). Dzięki spotkaniom moich pytań było coraz mniej i zacząłem wszystko coraz lepiej rozumieć. Skoro temat spowiedzi miałem już za sobą, to co dalej z Komunią? Tej podczas mszy świętej. No i moi świeżo upieczeni znajomi mając duże poznanie Pisma Św. zaczynają opowiadać jak to było podczas Ostatniej Wieczerzy, kiedy Jezus wziął chleb i potem kielich. Pokazali jakie są różnice, jak to wyniosłe wydarzenie interpretuje KRK a tym jak wygląda to w Biblii. No i jasno widać te różnice... Zaraz do tego wrócę.

Pochodzę z dobrej rodziny i wychowywany byłem w wierze katolickiej. Tak jak i ty czytelniku, tak i ja, a także nasi rodzice i miliony innych ludzi na całym świecie, zaufało systemowi, bez zadawania żadnych pytań. Swoje dzieci należy ochrzcić, potem posłać do Komunii, bierzmować itd. Bo „tak się przyjęło.” Prawda? Nikt nie pytał czy to jest zgodne z Biblią, bo przecież nikt nie zna Pisma Świętego, a tylu deklaruje, że jest wierzącymi. Każdy ślepo wierzył, że KRK nie może się mylić, a zwłaszcza głowa kościoła – papież. I tak jest do dzis. Obecny zaś system –katolicki Watykan, możemy śmiało porównać do starożytnego Babilonu, a obecnych księży, kapłanów, biskupów, arcybiskupów, eminencji itp. do Faryzeuszy, którzy to właśnie wydali Jezusa na śmierć, a z którymi nasz Pan kłócił się, nazywając ich obłudnikami czy ślepymi przewodnikami. Tu podaję wersety, które zalecam przeczytać: Ew. Mat. 15.9-14 oraz 23.1-13 gdzie Jezus mówi do Faryzeuszy, że” sami do nieba nie wchodzicie i innym nie pozwalacie”.

No i wracając do tej Komunii. Jak to jest? Jezus podnosząc chleb mówi: jedzcie z tego wszyscy, to jest ciało moje, które za was będzie wydane, to czyńcie na MOJĄ PAMIĄTKĘ. To samo uczynił z winem. To jest krew moja...Czyńcie to na MOJĄ PAMIĄTKĘ. To było w noc przed ukrzyżowaniem. KRK twierdzi, że podczas każdej mszy, po wydaniu przez księdza odpowiedniej komendy, opłatek zamienia się (choć tego nie widać) w fizyczne ciało Chrystusa. I jest to ofiara odnawialna, która się ciągle powtarza. A co widać podczas Wieczerzy? Jezus użył symboliki i to nie poraz pierwszy, nazywając chleb ciałem a wino krwią. Jego Ofiara była TYLKO JEDNA – dzień później na krzyżu, a nie podczas Wieczerzy. Tam nie nastąpiła żadna przemiana Ciała Jezusa w chleb a na mszy ma niby do tego dochodzić. Sami uczniowie pytali się: jak to jest, że mamy jeść Twoje Ciało? A On im to objaśnił. Ew. Jana 6.26-59.

Tu posłużę się słowami pewnego internauty: „W Biblii nie ma żadnych wersetów, które by wymagały fizycznego spożywania Ciała i Krwi Chrystusa. Natomiast jest wymagane spożywanie Chleba Życia czyli – Słowo i Krwi czyli – ukrzyżowanie. Jezus użył symboliki, a nie kazał jeść Jego Ciało dosłownie”. I tu zrozumiałem, że z KRK i ich sakramentami jest coś nie tak. Tym bardziej już, kiedy słyszy się o rzeczach takich jak:

- pedofilia w kościele
- związki homoseksulane, gdzie Biblia tego surowo zabrania „ Nie będziesz cieleśnie obcował z mężczyzną jak z kobietą. Jest to obrzydliwością.” (III Mojżeszowa 18.22)

„Mężczyzna, który obcuje cieleśnie z mężczyzną tak jak z kobietą, popełnia obrzydliwość; obaj poniosą śmierć; krew ich spadnie na nich.” (III Mojżeszowa 20.13)

„Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, 1List do Koryntian 6.9-10

- nieślubne dzieci
- celibat
- obłuda i bogactwo (jak w Licheniu i Watykanie)
- władza i nieomylność papieża i kościoła
- odpusty
- zmiana Przykazań Boskich (usunięcie II podział X na dwa)
- nakazy sakramentów (ludzkich)
- wiara w czyściec
- chrzest niemowląt
- modlitwy za zmarłych zamiast za żywych
- modlitwy do zmarłych, świętych i figurek
- spuszczanie krwi, robienie relikwi i rozsyłanie po świecie i wiele innych rzeczy można im przypisać, a wszystkie są nie biblijne. A chyba nie o taki kościół chodziło Panu Jezusowi...

Osobną kwestią jest Maryja – matka Jezusa, wieczna dziewica, gdzie w Biblii występuje jako zwykła skromna osoba, matka – Żydówka, która nie była boska a i wydała na świat więcej dzieci gdyż Jezus miał rodzeństwo. Kult maryjny – jako pośredniczki między ludźmi a Bogiem został wymyślony przez człowieka długi czas po śmierci Jezusa. Sam Jezus dał do zrozumienia, co jest ważniejsze od wychwalania Jego matki: „A gdy On to mówił, pewna niewiasta z tłumu, podniósłszy swój głos, rzekła do niego: Błogosławione łono, które cię nosiło, i piersi, które ssałeś. On zaś rzekł: Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą go.” (Ewangelia Łukasza 11.27-29)

A więc postanowiłem pójść za głosem rozsądku (Boga) i zacząłem częściej spotykać się z Adamem i Moniką i regularnie zacząłem uczęszczać na niedzielne nabożeństwa. Jest to wspólnota na wzór tej, które tworzyli Apostołowie, uczniowie i wszyscy nawróceni. Nie okazali się żadną sektą czy organizacją jak Świadkowie Jehowi czy jacyś inni. Biła od nich szczerość, otwartośc, a przede wszystkim prawdziwa wiara. Sam ich szukałem i przy pomocy Boga znalazłem. Sam też poprosiłem pastora o chrzest wodny. Chrzest, który wziął sam Jezus i kazał chrzcić innych świadomych i nawróconych. Skoro sam Jezus to zrobił, zrobili to też i Apostołowie, to i my wierzący też powinniśmy. I ten chrzest który miał miejsce w czasach Jezusa, nie jest tym samym, który odprawia się na niemowlętach w KRK. Pierwotny chrzest jest przez zanurzenie całego ciała na zmazanie grzechów. To samo z Komunią. W Biblii nie pada nawet słowo eucharystia czy sakrament. To jest ludzki wymysł, nie Boży. I Biblia wiele razy ostrzega, żeby nie dać się zwieść i nie słuchać zwodzicieli:

- „A Duch wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach odstąpią niektórzy od wiary i przystaną do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich” 1 List do Tymoteusza 4.1

„Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie. Daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami ludzkimi”. Ew. Mateusza 15.8-9

- „I usłyszałem inny głos z nieba mówiący: Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające, Gdyż aż do nieba dosięgły grzechy jego i wspomniał Bóg na jego nieprawości”. Apokalipsa Jana 18.4-5

Uważam, że KRK i ich doktryny to pułapka i wielu nie dozna zbawienia, gdyż uwierzyli ludziom i ich tradycjom, zamiast Bogu. A Biblia przecież jest na wyciągnięce ręki... Jezus o tym mówi:

„Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota i niewielu jest tych, którzy ją znajdują” Ew. Mateusza 7.13-14

„Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie”. Ew. Jana 14.6

I tak pomyślałem sobie, skoro ponad 90% ludzi w Polsce deklaruje, że są katolikami, to chyba są w opałach.

Ludzie dziś mówią: ja mam kredyty, pracę, dom, dzieci, obowiązki, chodzę do kościoła, staram się być dobrym człowiekiem. My z żoną tak samo, tym bardziej jest nam ciężko, że dzieje się to w obcym kraju. Zawsze polegaliśmy na sobie, później garstce znajomych. Dzięki determinacji daliśmy radę. Każdy ma życie. Każdy też otrzymał od Boga rozum i wolny wybór. My dokonaliśmy wyboru wyjeżdżając z kraju, a teraz dokonaliśmy kolejnego – powierzając życie Jezusowi i wierzymy, że nas dobrze poprowadzi.

Chciałem to wszystko naświetlić z mojej perspektywy. Każdy jednak ma prawo widzieć rzeczy inaczej. Wraz z żoną przestaliśmy wierzyć w słuszność KRK i jego praktyk i tradycji i uważamy, że JEDYNĄ drogą do Boga jest Pan Jezus i Słowo Boże. Możesz mi wierzyć, że było nam ciężko to wszystko pogodzić, z tym czego uczono nas od dziecka. Dla dobrej i wierzącej osoby może się to wydać niewiarygodne, a wręcz niewygodne i bolesne. Nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać, od przekonywania jest Bóg i Jego praca w sercu każdego człowieka. Ja mogę tylko zwrócić uwagę i zainteresować. Ale to człowiek sam musi się zwrócić do Boga, by otworzył mu oczy, serce i umysł na Prawdę. Potrzeba szczerej modlitwy.

Wierzę, że wielu ludzi nie pójdzie do nieba, bo nie zwrócą się do Boga, gdyż będą zajęci sprawami doczesnymi i głównie nimi. Pieniądze, które zniewalają człowieka są nam wszystkim potrzebne do życia, ale zasłaniają nam to, czego Bóg od nas oczekuje. Naszej uwagi, stałej niemechanicznej modlitwy, rozmowy, oddania mu swoich spraw pod opiekę i podporządkowania się Jego nakazom, zakazom i przykazaniom. On w zamian dotrzyma danych człowiekowi obietnic i będzie im błogosławił. Dlatego modlę się prawie każdego dnia o pracę Boga w sercach moim i moich najlbiższych.

Zachęcam jedynie do czytania Pisma i zastanowienia się nad tym, czy to co robię w życiu, jak je prowadzę, jest w oczach Boga dobre i czy prowadzi do Jego łaski i uzyskania zbawienia. Nasze sumienia zostaną dokładnie prześwietlone, więc warto być dobrym i uczciwym, ale Pan nie za uczynki nas zbawi. „ Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: 9 nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.” (List do Efezjan, rozdział 2 wers 8-9)

Drugim największym trikiem Szatana, zaraz po tym jak wmawia ludziom, że on sam i Bóg nie istnieją, jest wmówienie ludziom, że na Boga i na nawrócenie ma się jeszcze czas. Najpierw sobie pożyję, poukładam sprawy, a potem się nad tym zastanowię. Lecz nie zdajemy sobie sprawy, że jutro do nas nie należy, bo jutra może nie być. Za to jest dzisiaj. A czas ucieka...

Nadmienię jeszcze jeden bardzo istotny dla mnie fakt. Pan Jezus powiedział, że przez Jego imię ludzie będą się kłócić, będą rozłamy w rodzinie, gdyż każdy kto przyzna się do Niego i zachowa Jego nauki będzie przez innych niezrozumiany i odrzucany. „Czy myślicie, że przyszedłem, by dać ziemi pokój? Bynajmniej, powiadam wam, raczej rozdwojenie. Odtąd bowiem pięciu w jednym domu będzie poróżnionych; trzej z dwoma, a dwaj z trzema; Będą poróżnieni ojciec z synem, a syn z ojcem, matka z córką, a córka z matką, teściowa ze swą synową, a synowa z teściową” (Ew. Łukasza 12.51-53)

I te słowa świetnie pasują do dzisiejszych czasów. Ludzie wierzą w system, nie znają Pisma a tych, którzy chcą mówić o tym jak Jezus nakazał żyć i o Nim pamiętać, będą wyśmiewać i odrzucać. Ja liczę, że dzięki takim listom jak ten i rozmowom, będę w stanie dobrze naświetlić ten temat wszystkim moim bliskim. Bo martwię się, że ślepo wierzący lub ludzie kompletnie nie świadomi celu życia na ziemi zostaną pominięci przez Boga, kiedy nadejdzie czas rozliczenia.

Niech Pan nasz ma cię w swojej opiece.



       
    wyślij komuś link
    Ogłoszenia

    Szkoła Chrystusa w Bielsku Białej. Powięcej informacji, kliknij tutaj

    Twoje radio - Wiara i Wolność (Chicago wpna 1490 AM, Niedziela 5:00 PM). Po więcej informacji: www.wiaraiwolnosc.pl

    Oferta grupy SNAP. Po więcej informacji, kliknij tutaj

    Jeśli chciałbyś otrzymać darmowy film Jezus (DVD), kliknij tutaj
    Jeśli chciałbyś dowiedzieć się z jakiego powodu,
    kliknij tutaj


    Jeśli chciałbyś zadać pytanie lub wyrazić opinię, kliknij tutaj

    Jeśli masz sugestie
    jak możemy efektywniej służyć Jezusowi,
    kliknij tutaj

    Jeśli na stronie www.zaJezusem.com znalazłeś materiał nie posiadający praw autorskich proszę o kontakt.

     
       
     2813062