Nawigacja








Mam taką ogromną prośbę o pomoc

Tak krótko nakreślę sytuację. Odkryłam, że mam nerwice lękową, którą oczywiście wyleczyć tylko można spokojem i dużym zaufaniem do Boga!!!!!!! No właśnie i o to zaufanie mi chodzi. Muszę nad tym popracować, nauczyć się ufać Bogu. Oczywiście ufam i to mi daje poczucie ulgi, aleeee wystarcza na krótką chwilę, potem wdziera się ponownie lęk no i co za tym idzie powątpiewanie w moc Bożą. Moje pytanie brzmi, gdzie mogę znaleźć coś konkretnego w Biblii, co pomoże mi zbudować prawdziwe, twarde fundamenty, na których będę budowała swoją ufność. Wiem, że to ciężka praca, ale potrzebuję jakiś materiałów, z których zbuduję dom. Póki co mam obraz Hioba i przekonanie, że Bóg karze i bardzo doświadcza, czyli trochę wdziera się przekonanie, że Bogu nie można ufać. Potrzebuję czegoś, co to obali w moje głowie. Gdybyście mogli mi jakoś pomóc, jako osoby, które doskonale znają Pismo Św., lepiej niż ja. Byłabym ogromnie wdzieczna. Pozdrawiam, z Panem Bogiem.

Pozdrawiam cie serdecznie w imieniu naszego Pana Jezusa Chrystusa. Na początku chciałbym dowiedzieć się w jakim miejscu jesteś, jeśli chodzi o twoje życie chrześcijańskie. Co mam tutaj na myśli?
Jeśli jesteś osobą nieodrodzono duchowo (co to znaczy dowiesz się z tego linku; http://www.zajezusem.com/index.php?num=4727), będę miał dla ciebie inne wskazówki niż dla osoby, która już zna podstawy praw życia duchowego (co to znaczy dowiesz się z linku; http://www.zajezusem.com/index.php?num=4871 ), chodzi do chrześcijańskiego kościoła i na bierząco karmi się Słowem Bożym – jest jedynie duchowo słaba (Dzieje Apostolskie 20:35 / Rzymian 15:1-4 / 1 Tesaloniczan 5:14). Z całego serca będę chciał ci pomóc, ale ty musisz być ze mną szczera, ponieważ będę dawał ci wskazówki opierając się na tym, co mi o sobie napiszesz. Sprawy natury osobistej nie będę ujawniał publicznie, wykorzystam jedynie w odpowiedziach.

Witam.
Bardzo dziękuję za korespondencje i poświęcenie czasu na moje zapytanie/prośbę. Już odpowiadam. Jestem osobą odrodzono duchowo. Oddałam swoje życie Jezusowi i powtarzam to każdego dnia, pragnę żyć wg. Jego planu na moje życie. Jezus jest moim Panem i pragnę świadomie i w pełni Mu ufać, a nie tylko tak gadać, że ufać. Chcę po prostu moją relację opierać na twardych fundamentach. Wtedy też moje problemy odejdą, związane z nerwicą lękową. Uczeszczam do Kościoła Katolickiego, karmię się Słowem Bożym, uczeszczam również na spotkania Modlitewne prowadzone przez nasza Wspólnotę. Mam nadzieję, że odpowiedziałam na pytanie, bo szczerze mówiąc dostałam trudnego w odczycie maila i mam nadzieje, że wszystko dobrze zrozumiałam. Pozdrawiam Serdecznie.

Dziękuje, że napisałaś troszkę o sobie, dzięki czemu będę starał się jakoś ci pomóc. A więc co proponuję ci w związku z pytaniem: Moje pytanie brzmi, gdzie mogę znaleźć coś konkretnego w Biblii, co pomoże mi zbudować prawdziwe, twarde fundamenty, na których będę budowała swoją ufność. Wiem, że to ciężka praca, ale potrzebuję jakiś materiałów, z których zbuduję dom.

Na początek możesz znaleźć dobry materiał na „swój dom” w Liście do Efezjan:

Efezjan 6:10-18
...(10) W końcu, bracia moi, umacniajcie się w Panu i w potężnej mocy jego. (11) Przywdziejcie całą zbroję Bożą, abyście mogli ostać się przed zasadzkami diabelskimi. (12) Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich. (13) Dlatego weźcie całą zbroję Bożą, abyście mogli stawić opór w dniu złym i, dokonawszy wszystkiego, ostać się. (14) Stójcie tedy, opasawszy biodra swoje prawdą, przywdziawszy pancerz sprawiedliwości (15) i obuwszy nogi, by być gotowymi do zwiastowania ewangelii pokoju, (16) a przede wszystkim, weźcie tarczę wiary, którą będziecie mogli zgasić wszystkie ogniste pociski złego; (17) weźcie też przyłbicę zbawienia i miecz Ducha, którym jest Słowo Boże. (18) W każdej modlitwie i prośbie zanoście o każdym czasie modły w Duchu i tak czuwajcie z całą wytrwałością i błaganiem za wszystkich świętych

Fragment ten skierowany jest do ludzi wierzących i wskazuje w jaki sposób mają oni przygotować się (uzbroić) do życia w tym świecie: ...(12) Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich (Efezjan 6:12). Zgodnie z wersetem 10b, potrzebujesz do tego Bożej mocy (więcej na ten temat dowiesz się, klikając tutaj), ponieważ o własnych siłach szybko skapitulujesz. Szatan wciąż chce cię odzyskać (i wie co robi), dlatego Słowo Boże udziela ci wskazówek jak się od tego uchronić. Fragment z Listu do Efezjan 6 porównuje rzymskiego żołnierza gotowego do walki (wyposażonego w zbroję) do chrześcijanina, który powinien być tak przygotowany. Porównanie porusza elementy zbroi (w siedmiu jej komponentach). Jeśli (jako chrześcijance) brak ci jakiegoś elementu zbroi jesteś narażona na zranienia i ból, czego masz dowód w doświadczeniach ze swojego życia. Proponuje więc, abyś zweryfikowała swoją chrześcijańską zbroję, a jeśli mogę ci w tym pomóc daj mi znać.

Dobry wieczór, Sześć Boże.
Bardzo, bardzo dziekuję za odpowiedź na mojego maila. Niesamowite, dziekuje za uswiadomienie mi ze szatan caly czas o mnie walczy!!! Zupelnie to przeoczylam. To trafne spostrzezenie otworzylo mi oczy. Zrobilam wycieczke w glab siebie. Od dluzszego czasu juz pracuje nad soba, takze takie wycieczki zdazaja mi sie dosc czesto:). Domyslam sie ze jesli chodzi o braki w zbroji to masz na mysli jakies nieprzepracowane zranienia, nieprzebaczenie, urazy???? To już przepracowalam. Z ogromna pomoca Boga dostapilam laski przebaczenia, w nieludzi, bardzo szybki sposob, po ludzku przebaczenie mojemu oprawcy nie nie mozliwe, a mnie to przyszlo tak latwo, i wiem, ze to dostalam za darmo od Boga, ze to On wszystkiego dokonal, ja nie musialam sie w ogole natrudzic. Co do zranien jestem po Modlitwie uwolnienia. Ale brakuje mi w mojej zbroji jednego, zaglubila mi sie gdzies tarcza chroniaca mnie przed lekiem. Strach, lek to jest to czym szatan we mnie uderza. Wiem, ze on nic nie moze mi zrobic, jedyne co moze to tylko mnie nastraszyc, i to jest moj slaby punkt, on to wiem, i wali we mnie strachem, a ja nie mam tarczy i nie mam sie czym bronic. Tak wiem Bog moja tarcza, ale w takim syt. trace zaufanie, i wlasnie na tej plaszczyznie musze popracowac czyli nad zufaniem Bogu ze On zawsze mnie obroni. Strach, piszac o nim mam tu na mysli strach przed choroba, wypadkiem itd. szatan wie jak walic. Jeszcze ta historia Hioba, ktory tyle doswiadczyl, chorob, klesk.szatan wali we mnie histoia Hioba, czyli po prostu mnie straszy!!!!!!! Jak poradzic sobie z tymi atakami??? Pozdrawiam z Panem Bogiem.

Pozdrawiam cię ponownie.
Ja na twoim miejscu zaczął bym od samego początku, skupiając się na zbroi Bożej. Zostaw proszę teraz sprawy urazy, nieprzebaczenia i zranienia, z których zostałaś wyzwolona za sprawą Bożej łaski, bo w tym momencie nie o to chodzi (wróć do zbroi). A więc Pismo Święte mówi o całej zbroi Bożej: ...(13) Dlatego weźcie całą zbroję Bożą, abyście mogli stawić opór w dniu złym i dokonawszy wszystkiego, ostać się (Efezjan 6:13). A więc zacznij od gadżetu # 1 i na tym się teraz skup (później pójdziemy dalej): ...(14) Stójcie tedy, opasawszy biodra swoje prawdą,... (Efezjan 6:14a).

Co to jest prawda? Dlaczego jest ona aż tak ważna? Dlaczego prawda jest podana na samym początku? Co o tym myślisz?

Podaje ci link na temat prawdy, w którym zawarte są również (w osobnym linku) wszystkie fragmenty Pisma Świętego poruszające temat prawdy. Zachęcam cię do przestudiowania tego, analizy swojego życia pod tym kątem (w co wierzysz i jak żyjesz), a dopiero później będziemy mogli iść dalej. Podaje link; http://www.zajezusem.com/index.php?num=6240 Jeśli pozostaniesz „twarda” i nie pozwolisz Duchowi Świętemu korygować swoich myśli (do czego służy prawda) pozostaniesz w tym punkcie, gdzie obecnie jesteś. Apostoł Paweł nauczał; upamiętajcie się – to znaczy zmieńcie sposób swojego myślenia (na Boży – więcej na ten temat, kliknij tutaj) w czym prawda jest bardzo istotnym elementem fundamentu, który chcesz wznosić (jak sama piszesz: co pomoże mi zbudować prawdziwe, twarde fundamenty, na których będę budowała swoją ufność).

Przypowieści Salomona 3:3-4
...(3) niech cię nie opuszcza łaska i prawda, zawiąż je sobie na szyi, wypisz je na tablicy swojego serca! (4) Wtedy znajdziesz życzliwość i uznanie w oczach Boga i ludzi.

Psalm 119:29
...(29) Oddal ode mnie drogę kłamstwa, Ucz mię łaskawie zakonu swojego! (30) Obrałem drogę prawdy, Prawa twoje stawiam przed sobą.

Jana 8:31-32
...(31) Mówił więc Jezus do Żydów, którzy uwierzyli w Niego: Jeżeli wytrwacie w słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie (32) i poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.

Jana 16:13-15
...(13) lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę, bo nie sam od siebie mówić będzie, lecz cokolwiek usłyszy, mówić będzie, i to, co ma przyjść, wam oznajmi. (14) On mnie uwielbi, gdyż z mego weźmie i wam oznajmi. (15) Wszystko, co ma Ojciec, moje jest; dlatego rzekłem, że z mego weźmie i wam oznajmi.

Druga sprawa dotyczy twojego niezrozumienia Boga (ale tym proponuję zająć się po analizie zbroi Bożej). Piszesz bowiem: Póki co mam obraz Hioba i przekonanie, że Bóg karze i bardzo doświadcza, czyli trochę wdziera się przekonanie, że Bogu nie można ufać. Potrzebuję czegoś, co to obali w moje głowie.

Pisząc to dowodzisz, że masz zły obraz Boga. On (jeśli jesteś Jego dzieckiem) nigdy cię nie doświadcza jeśli najpierw nie przygotuje cię do tego (zobacz przykład Joba, Mojżesza, Dawida, Szczepana, Pawła, Piotra itp.). Bóg wie, co robi ze swoimi dziećmi, jest przezorny i zna granice ludzkiej wytrzymałości – musisz więc bliżej poznać Boga, a wówczas nabierzesz większego zaufania. Jeśli kogoś nie znasz, ciężko ci będzie mu zaufać. Dlatego nie zdołasz nic uczynić, dopóki nie zaufasz Bogu, a nie jesteś w stanie Mu zaufać, jeśli Go bliżej nie poznasz. Pewien znany ewangelista (Moody) został zapytany: Czy nie boi się pan prześladowań? Odpowiedział, że nie myśli o tym, ale wie, że kiedy dojdzie do prześladowań, będzie przez Boga na nie przygotowany. Właśnie na tym polega znajomość źródła (czyli Boga), skąd człowiek czerpie ufność i nadzieje.

Witam serdecznie.
Bardzo dziekuje za maila i wskazowki. Absolutnie sie zgadzam, ze mam zly obraz Boga. Dlatego ten falsz chce rozkruszyc. Faktycznie powinnam zaczac od pocztku i tak zrobie. Zabieram sie za studiowanie i prace nad soba. Troche to z pewnoscia potrwa, takze odezwe sie jak juz bede gotowa na kolejny krok. Raz jeszcze bardzo dziekuje. Z Panem Bogiem.



       
    wyślij komuś link
    Ogłoszenia

    Szkoła Chrystusa w Bielsku Białej. Powięcej informacji, kliknij tutaj

    Twoje radio - Wiara i Wolność (Chicago wpna 1490 AM, Niedziela 5:00 PM). Po więcej informacji: www.wiaraiwolnosc.pl

    Oferta grupy SNAP. Po więcej informacji, kliknij tutaj

    Jeśli chciałbyś otrzymać darmowy film Jezus (DVD), kliknij tutaj
    Jeśli chciałbyś dowiedzieć się z jakiego powodu,
    kliknij tutaj


    Jeśli chciałbyś zadać pytanie lub wyrazić opinię, kliknij tutaj

    Jeśli masz sugestie
    jak możemy efektywniej służyć Jezusowi,
    kliknij tutaj

    Jeśli na stronie www.zaJezusem.com znalazłeś materiał nie posiadający praw autorskich proszę o kontakt.

     
       
     2813113